Następnym przedstawicielem była Mary Wigman. Była to tancerka, uczennica Dalceroza i Asystentka Labana, która w latach trzydziestych oraz czterdziestych uważana była za geniusza tańca niemieckiego. Założyła ona szkołę która stała się „ośrodkiem tańca wyrazistego”. W swoim tańcu dążyła do maksymalizacji swoich emocji z gestów oraz ruchów. Czerpała inspiracje ze średniowiecza, wdrażała demoniczne, groteskowe i przygnębiające scenariusze. Chciała wydobyć silne emocje poprzez dynamikę ruchów. Stworzyła „Krzyk”, „Oblicze nocy”, „Pieśni burzy”, „Siedem tańców życia”, „Ofiara”, „Wizje”, „Czarownica”, „Taniec na cześć słońca”.

Kurt Joos był współpracownikiem i asystentem Rudolpha von Labana, który połączył jego zasady wraz z techniką klasyczną (która była zwalczana przez ekspresjonistów), przez co udało mu się stworzyć swój własny styl, nowatorskiego teatru tańca. Jego główną zasadą była wyrazistość ciała podczas ruchu tanecznego. Jednak nie miał być to jedynie stan subiektywny. Miało to być obiektywne odbieranie sygnałów emocjonalnych i przekazywanych ich przez poruszanie się. Uważał, że każde ruchy tancerza powinny mieć swoją przyczynę psychologiczną, wychodzącą z wnętrza człowieka, które są wynikiem własnych przeżyć oraz odczuć, tak aby przekazać je publiczności.