Z ogólnej liczby około 200 samolotów zdobytych na terenie Królestwa i Galicji, zaledwie 12 samolotów nadawało się do natychmiastowych działań bojowych. Stąd też wielkie znaczenie zdobytego sprzętu w Poznaniu.
20 grudnia 1918 roku dowódcą wojsk lotniczych został ppłk Hipolit Łossowski. Przystąpił do budowy polskich jednostek. Zorganizowano po jednej eskadrze w Krakowie i Warszawie, dwie eskadry we Lwowie oraz zalążek eskadry w Lublinie. Większość jednostek skierowano na front ukraiński, gdzie z czasem zgromadzono osiem nowo utworzonych eskadr, stanowiących niemal trzy czwarte posiadanych jednostek lotniczych. Polakom brakowało wyposażenia lotniczego i uzbrojenia. Zrzucano bomby ręcznie, instalowano na samolotach ciężkie ckm piechoty typu Maxim lub latano nieuzbrojonymi maszynami. Sprzęt remontowano. Brakowało w jednostkach pilotów i obserwatorów. Cały fachowy personel liczył tylko ponad 100 osób. Wobec braku zorganizowanego szkolenia personelu walczące eskadry przyjmowały ochotników, których szkolono głównie na obserwatorów. Okres tworzenia lotnictwa charakteryzował się dużą liczbą wypadków. Zanotowano więcej wypadków śmiertelnych w trakcie lotów ćwiczebnych lub przelotów, niż strat od ognia nieprzyjaciela.