Następnie obaj weszli do domu wieśniaka i zasiedli do stołu, na którym pojawił się talerz z gorąca zupą. Chłop zaczął dmuchać na zupę, by ją ostudzić. Satyr – zdumiony, że tym samym działaniem można spowodować dwie przeciwstawne reakcje – nie tylko przestraszył się, ale i w rezultacie zerwał przyjaźń z człowiekiem.

Scena została przedstawiona w chłopskiej chacie, wśród mebli i zwierząt domowych: psa, kota, koguta, a nawet (jak w wersji monachijskiej ze Starej Pinakoteki) z bykiem. Wokół stołu zasiadają przedstawiciele wszystkich grup wiekowych: stara kobieta (nieobecna tylko na jednej wersji), młoda kobieta najczęściej z dzieckiem na rękach lub w towarzystwie małego chłopca oraz chłop. Na wszystkich wersjach malarz uchwycił moment, w którym satyr wstaje od stołu i z podniesioną ręką oświadcza, że nie można ufać człowiekowi, który dmucha na zimno lub gorąco. Nie wygląda jednak na zagniewanego;