Wtedy od pewnego momentu cały opływ staje się „czysto” naddźwiękowy i wszystkie zjawiska związane z „barierą” przestają przeszkadzać.
Te zjawiska to, poza szybkim wzrostem oporu, także kłopoty ze sterownością. Pojawianie się fal uderzeniowych i powodowane nimi zawirowania zmniejszają efektywność steru wysokości, co w powiązaniu z jednoczesnym przemieszczaniem się do tyłu wypadkowej siły nośnej stwarza niebezpieczną skłonność samolotu do nie dającego się opanować nurkowania i dalszego zwiększania prędkości. Były nawet ofiary śmiertelne tego zjawiska, ale dotyczyło to wczesnej fazy rozwoju szybkich samolotów przydźwiękowych.
Przekraczanie „bariery” nie ma nic wspólnego z gromem dźwiękowym słyszanym na ziemi, gdy w okolicy latają szybkie samoloty. Przekraczanie prędkości dźwięku nie generuje takiego gromu, a jego źródłem może być samolot lecący z prędkością zdecydowanie poddźwiękową.