Johnny pozostał przy rhythm&bluesie. Grał najpierw w kilku różnych grupach (m.in. w The Blazes, z którego został usunięty w 1942), potem założył własny zespół, który nazwał The Three Blazers. Jak wynika z dalszych losów formacji, Moore starał się być człowiekiem i muzykiem niezależnym, a jednocześnie bezdyskusyjnym liderem, którego przywództwo nie podlegało dyskusji. W skład The Blazers weszli jeszcze dwaj inni muzycy również pochodzący z Teksasu: grający na kontrabasie Eddie Williams i – od września 1944Chip Deffaa: „Blue Rhythms:Six Lives in Rhythm and Blues” University of Illinois Press 1963 (Charles Brown, s. 110). – śpiewający pianista Charles Brown (pierwszym pianistą w zespole był Garland Finney, ale zrezygnował po kilku miesiącach grania).

Kiedy Nat King Cole zdecydował się na zmianę dotychczasowej wytwórni płyt (Atlas Records nie należała do największych firm), Oscar Moore zaproponował jej właścicielowi, by na miejsce Cole’a zaangażować The Three Blazers. Robert Scherman postawił jednak warunki (nie do końca zaakceptowane przez Johnny’ego Moore’a). Nazwisko Oscara Moore’a było już znane (wiele lat grania w Nat King Cole Trio) i zwiększało szanse na sukces, więc gwiazdą zespołu miał być właśnie on, a płyty wydawane jako Oscar Moore and The Three Blazers.