Kolejne fale europejskiego osadnictwa spychały bowiem tubylców na coraz dalsze tereny, z punktu widzenia osadników uważane za mniej atrakcyjne. Tereny te określano ogólnie „indiańskimi terytoriami”.

W 1830 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Andrew Jackson powiedział w Kongresie: Sądzę, że słusznie będzie wydzielić duży obszar na zachód od Missisipi (...) i zagwarantować go Indianom na tak długo, jak długo zechcą go zamieszkiwać.

W maju 1830 roku uchwalono tzw. ustawę o usunięciu Indian (Indian Removal Act), na mocy której wszyscy Indianie z południa i wschodu USA mieli zostać wysiedleni (dobrowolnie lub pod przymusem) na obszar tzw. Terytorium Indiańskiego – dużego obszaru położonego na zachód od Missisipi. Był to obszar zamieszkany już przez inne plemiona, ale nie podległy dotąd żadnej władzy „cywilizowanej” (kolonialnej) – i takim zgodnie z intencjami pomysłodawców miał pozostać. Miał to być obszar wyłączony spod osadnictwa białych, gdzie będące dotąd wojennym zagrożeniem i gospodarczym rywalem białych osadników plemiona z południa i wschodu Stanów Zjednoczonych – głównie tzw. Pięć Cywilizowanych Narodów (Czirokezi, Czikasawowie, Czoktawowie, Krikowie i Seminole) – mogłyby swobodnie żyć.