Fakt jej istnienia otoczony był głęboką tajemnicą. Początkowo o istnieniu Lakam nie wiedział nawet najwyższy zwierzchnik izraelskich służb wywiadowczych Isser Harel. Informatorami agencji byli attachés naukowi ambasad Izraela w Stanach Zjednoczonych i Europie oraz naukowcy izraelscy, na których wywierano pewną presję, by z informacji zdobytych za granicą uczynili patriotyczny użytek. Lakam sprawowało pieczę nad budową reaktora jądrowego (fabryki włókienniczej – jak głosiły oświadczenia oficjalne) na pustyni Negew.
Podejrzenia Inwestycja ta wzbudziła podejrzenia Francji, orientującej się z grubsza w zamiarach rządu Izraela. Agenci wywiadu francuskiego (SDECE) podejmowali próby spenetrowania tego rejonu. Niepokój wykazały także amerykańskie służby wywiadowcze, zwłaszcza Centralna Agencja Wywiadowcza oraz Defense Intelligence Agency, analizujące dane rozpoznania fotograficznego wspomnianego obszaru. Oba te kraje (USA i Francja) odnosiły się sceptycznie do oficjalnego oświadczenia rządu Izraela, stwierdzającego, że kraj ten nie prowadzi żadnych prac nad budową broni jądrowej. Francja radykalnie ograniczyła pomoc dla programu izraelskich badań nuklearnych.