Szczegółowe plany masakry omówiono podczas dwóch narad zwołanych przez Jeckelna w dniach 27 i 29 listopada. Ze względu na fakt, iż zamierzano wymordować blisko 25 tysięcy osób, a nadejście pory jesiennej skróciło dzień do ok. 8 godzin, masowy mord musiał zostać rozłożony na kilka dni. Pierwszą „akcję” zamierzano przeprowadzić w dniu 30 listopada. Żydzi mieli być wyprowadzani z getta grupami po 1000 osób, przy czym planowano, że ostatnia kolumna wyruszy o godz. 12:00 i dotrze do Rumbuli o godz. 15:00. Dziesięciokilometrową trasę wiodącą z getta do miejsca egzekucji Żydzi mieli pokonać pieszo – ciężarówki i autobusy zamierzano wykorzystać wyłącznie w celu przetransportowania dzieci, starców i kalek, a także ciał ofiar zastrzelonych po drodze. Podczas drugiej narady Jeckeln ogłosił zebranym, że „uczestnictwo w operacji jest patriotycznym obowiązkiem”, a odmowa uczestnictwa będzie równoznaczna z dezercją. Wyższym oficerom SS i policji – niezaangażowanym bezpośrednio w akcję eksterminacyjną – Jeckeln polecił stawić się na miejscu egzekucji w charakterze obserwatorów, „aby dzielić wraz z innymi wiedzę i współuczestnictwo”. Andrew Ezergailis, amerykański historyk łotewskiego pochodzenia, oceniał, że grono sprawców liczyło łącznie ok. 1700 osób. Znalazło się wśród nich: