W tym samym czasie widząc zbliżające się od północy wojska radzieckie, Niemcom udało się wysadzić most drogowy na Kamienicy (obecnie most im. Sybiraków), uniemożliwiając w ten sposób przekroczenie rzeki w tym miejscu.

19 stycznia 31 bryg. pancerna oraz 241 Dywizji piechoty toczyły dalsze walki o północny skraj miasta. Prowadząc walki uliczne na przedmieściach, dochodząc do wieczora do ul. Lwowskiej w rejonie skrzyżowania z ul. Naściszowską oraz Gołąbkowic. W czasie trwania walk w mieście Niemcy zdążyli wysadzić obie przeprawy na Dunajcu. Wedle informacji zawartych w publikacji P. Sadowskiego podczas walk o Nowy Sącz zostało zniszczonych lub uszkodzonych kilka czołgów OT-34 (była to modyfikacja czołgu T-34 wyposażonego w miotacz ognia, montowany w miejsce kadłubowego karabinu maszynowego) z III batalionu 31 bryg. pancernej. Jeden z nich został zniszczony nieopodal ul. Naściszowskiej, kolejny z czołgów został uszkodzony w rejonie ulicy Kołłątaja, a po kolejnym trafieniu zapalił się powodując śmierć trzyosobowej załogi. Z działających w mieście kilku ciężkich haubic samobieżnych ISU-152 jedna z nich została rozbita nieopodal mostu nad Łubinką. Za sprawą działań piechoty wraz z czołgami udało się wyprzeć stawiające opór jednostki niemieckie za rzekę Kamienicę, zdobywając przy tym nieuszkodzony most (obecnie jest to most im.