przepływ kapitału między krajami jest swobodny, podatki dochodowe od inwestycji zagranicznych są porównywalne do tych krajowych, a koszty transakcyjne są zależne od płynności poszczególnych rynków, a nie od nabywania aktywów zagranicznych.
Przyczyny, które w rzeczywistości powodują efekt home bias należy upatrywać w czynnikach ewolucyjnych i behawioralnych. Preferowanie tego co znane i sprawdzone znacznie zwiększało szanse przeżycia. W czasach istnienia giełd papierów wartościowych inwestorzy wciąż nie zachowują się racjonalnie (patrz: finanse behawioralne), a podejmowanie decyzji inwestycyjnych opiera się na emocjach. To skutkuje mentalnym dodawaniem „dodatkowego” ryzyka inwestycjom zagranicznym na skutek braku wiedzy w zakresie pozakrajowych inwestycji.
Zasięg zjawiska Hisham Foad (2010) na podstawie badań Międzynarodowego Funduszu Walutowego „Coordinated Portfolio Investment” z 2005 roku przeanalizował 28 krajów reprezentujących 90% światowego rynku. Analiza pokazała, że inwestorzy ze wszystkich krajów (oprócz Norwegii i Irlandii) posiadają w swoich portfelach inwestycyjnych w większości akcje spółek krajowych. Negatywne skutki tak niskiej dywersyfikacji pokazał on poprzez symulację jakiego rodzaju portfel byłby najbardziej efektywny dla danego inwestora.