Kontrowersje wokół obrazu Po namalowaniu obrazu zleceniodawcy wnieśli kilka zastrzeżeń natury teologicznej. Według kanonika Garcia de Loaysa, żadne postacie nie powinny przewyższać osoby Chrystusa. Zastrzeżenia wzbudzało przedstawienie trzech Marii, których obecność nie była wymieniana w Biblii. Kapituła zwołała swoich ekspertów sztuki, wśród których byli architekt i rzeźbiarz katedry Nicolas de Vergara oraz malarz Luis de Velasco. Malarza reprezentowali rzeźbiarz toledański Martinez de Casteneda oraz malarz z Murcji Baltasar de Castro Cimbron. Taksatorem został Alejo de Montoya. Wszyscy eksperci zgodnie uznali pracę za wybitne dzieło warte majątek – Vergana wycenił je na 900 dukatów po 375 maravedisów na dukata, a Montoyo na 3,5 tys. reali. El Greco nie zgodził się na wprowadzenie zmian. Zaproponowaną przez Kapitułę sumę 227 dukatów ostatecznie, we wrześniu 1579 roku, podniesiono i podpisano dokument sprzedaży na kwotę 317 dukatów. Artysta w tym samym czasie otrzymał zamówienie na wykonanie ramy do tego obrazu. Rama miała zawierać rzeźbioną scenę przedstawiającą Marię podającą skrawek szaty św. Ildefonsowi. Ramę ukończono w 1587 roku, a wynagrodzenie za nią wynosiło 535 dukatów (dwieście tysięcy maravedisów), zatem wartość ramy przewyższała wartość samego obrazu.