Anton Gentil dzięki swojej firmie nazywany był potocznie „Antonem od pomp/pomopowzm człowiekiem” („Pumpen-Anton”), za czym on sam jednak nie przepadał. Był osobą, który nie mogła „nic nie robić”. Zawsze powtarzał, że: praca jest najwyższym szczęściemFrankfurter Allgemeine Zeitung, Refugium seines bodenständigen Exzentrikers. Das Haus des Aschaffenburger Unternehmers Anton Gentil, Nr 35, 01.09.1996.
Zamiłowanie do architektury mały|upright|left|Gentil-Wohnhaus Dla wszystkich moich budowli robiłem własne projekty i tworzyłem sobie na początku ich modele, aby jeszcze lepiej móc obserwować proporcje i efekt końcowy pracy.
Tak też rozpoczął on w lecie 1908 roku prace nad swoim pierwszym architektonicznym dziełem, w którym miał zamieszkać wraz z rodziną (budynek przy Lindenallee 26). Dwa lata później dom był ukończony. Owa „wiejska” willa z wyraźnymi wpływami stylu secesyjnego zawiera w sobie dużą i wysoką na dwa piętra sień. Wokół ogromnego holu umieścił on jeden pokój mieszkalny z okrągłym wykuszem, drugi pokój tylko na obrazy oraz trzeci pokój „pana domu” (w którym przewidziano specjalny wykusz jako miejsce spożywania śniadań). Na piętrze domu znalazły się pomieszczenia o prywatnym charakterze.