Na prośbę Henry’ego Hazlitta, w 1946 roku, swoje obawy na temat rozwoju towarzystwa wyraził Ludwig von Mises. Twierdził, że jeśli celem konferencji jest promocja rozwiązań wolnościowych to organizatorzy nie powinni zapraszać do swojego grona interwencjonistów, co miało być w jego opinii, bezproduktywne i destruktywne dla próby realizacji celów spotkań.

W 1961 roku, w kontrze do antykatolickiej tendencji, organizacje opuścił Wilhelm Röpke, Alexander Rüstow oraz Erik von Kuehnelt-Leddihn podkreślając dopełniające dla wolności znaczenie chrześcijaństwa.

Libertarianin Hans-Hermann Hoppe, trzykrotny prelegent i negatywnie rozpatrzony kandydat na członka stowarzyszenia, skrytykował je za oportunistyczne porzucenie pryncypiów, błędną strategię i niewłaściwy, w stosunku do deklarowanego celu, dobór kadr. W 2006 roku założył mające być alternatywą Towarzystwo Własności i Wolności („The Property and Freedom Society”).