Nadmieniano także, że materiał budowlany pozyskany w ten sposób posłuży dla wzniesienia domu ludowego i szkoły w Dębowej Kłodzie. Chociaż w 1921 starosta włodawski został powiadomiony o przeprowadzeniu rozbiórki cerkwi, budynek w istocie nie został zniszczony.

W 1923 wojewoda lubelski Stanisław Moskalewski zasugerował w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego otwarcie nieczynnej cerkwi w Uhninie jako kościoła rzymskokatolickiego, z adnotacją, iż miałoby być to działanie tymczasowe. Ministerstwo poparło wniosek, lecz biskup podlaski Henryk Przeździecki odmówił przejęcia obiektu jako rzymskokatolickiego kościoła, planując zamiast tego otworzyć w Uhninie placówkę neounicką. Jesienią 1925 wojewoda spotkał się z biskupami podlaskim oraz lubelskim Marianem Fulmane i ustalił, że cerkiew w Uhninie zostanie jednak zaadaptowana na kościół. Tym razem jednak ministerstwo nie wydało od razu niezbędnej zgody i obiekt jeszcze do 1930 pozostawał zamknięty i nieużytkowany. Równocześnie o prawo otwarcia cerkwi stale ubiegała się miejscowa społeczność prawosławna, konsekwentnie jednak otrzymywała odpowiedź odmowną.