Jednak 22 marca 2013 rebelianci oskarżyli Bozizé’a o złamanie ustaleń z Libreville i ponowili natarcie na Bangi. Po trzech dniach walk zajęli stolicę, z której Bozizé uciekł przez Zongo do Demokratycznej Republiki Konga. Jeszcze tego samego dnia, czyli 24 marca 2013 lider Seleki, Michel Djotodia mianował się prezydentem kraju.
Po objęciu rządów przez Djotodię, Republika Środkowoafrykańska pogrążyła się w totalnym chaosie. Rebelianci należący do Seleki nakręcali spiralę przemocy i grabieży w kraju. Dochodziło do licznych gwałtów, morderstw na poplecznikach starej władzy oraz siłowego werbowania dzieci do organizacji militarnych. Wraz z upływem czasu ewoluował konflikt między muzułmańskimi bojownikami a chrześcijanami, którzy mobilizowali się w ramach struktur samoobrony (milicja Antybalaka).
Republika Środkowoafrykańska stała się państwem upadłym pozbawionym władzy centralnej, w którym nie obowiązywały żadne prawa, a uzbrojone oddziały partyzantów, rabusiów i lokalnych watażków dokonywały mordów, gwałtów i grabieży. W sierpniu 2013 ONZ uznała Republikę Środkowoafrykańską za państwo upadłe. Kiedy Djotodia utracił kontrolę nad Seleką, rozwiązał koalicję.