2 sierpnia zwiad zakonny w sile 30 ludzi dostrzegł 500-konny patrol rosyjski. Po krótkiej wymianie ognia Rosjanie wycofali się do obozu aby wszcząć alarm. Dwunastu zakonników ruszyło za Rosjanami, ale wobec ich przewagi wycofali się. Pozostali zawrócili do obozu aby powiadomić wielkiego marszałka o pojawieniu się wroga. Marszałek von Bell zebrał podległe mu siły i zdecydował się na walkę, gdyż nie wiedziano z jak licznym przeciwnikiem się spotkają. W pierwszej fazie bitwy, krzyżacy znieśli rosyjskie czaty i wpadli pomiędzy główne siły nieprzyjaciela. Wtedy też zostali otoczeni przez wielokrotnie liczniejsze siły rosyjskie. Odwrót został odcięty, a w walce wręcz wojska zakonne zostały rozgromione.
Poległo 261 rycerzy i najemników w służbie krzyżaków. Straty rosyjskie nie są znane dokładnie, ale poległych na miejsce spalenia zwłok przewieść musiano 14 wozami.
Po bitwie Wielki marszałek, jego brat Werner oraz ocaleli z bitwy dostali się do niewoli. Najprawdopodobniej najwyższych rangą braci, w tym marszałka, przewieziono do Moskwy, gdzie pięciu z nich stracono na rozkaz Iwana IV. Według innej wersji, Philipp i Werner Schall von Bellow oraz trzej inni dostojnicy zginęli z rozkazu dowodzącego Rosjanami Wasilija Barbaszyna.