Będący na jego czele I Korpus Pancerny SS nie zdołał przebić się przez amerykańskie pozycje i otworzyć drogę ku Mozie dla 150 Brygady Pancernej.
Z związku z tym Skorzeny zwrócił się do dowódcy 6 Armii Pancernej SS-Oberstgruppenführera Josefa Dietricha o użycie jego Brygady jako zwykłej jednostki frontowej, gdyż wskutek silnego oporu sił amerykańskich, który nie pozwolił na przerwanie frontu i wejście na tyły alianckie, rajd dywersyjny stracił sens. Dietrich rozkazał 150 Brygadzie Pancernej marsz w kierunku miejscowości Malmedy, którą miała zdobyć z wykorzystaniem elementu zaskoczenia, wynikającego z jej unikatowego wyposażenia. 150 Brygada Pancerna ruszyła 20 grudnia. W tym samym czasie wydzielony zespół rozpoznawczy wykonywał zwiad w okolicy Malmedy, w trakcie którego jeden z jego żołnierzy został wzięty do niewoli i prawdopodobnie przekazał Amerykanom informacje o planowanym ataku. Pozwoliło to obsadzającym Malmedy 120 Pułkowi Piechoty i 291 Batalionowi Saperów na odpowiednie przygotowanie pozycji obronnych.