Ten sukces chrześcijan nie zatrzymał jednak postępów Umajjadów w Septymanii i wkrótce większość regionu znalazła się pod ich władzą. Miejscowa ludność i germańscy możni widząc bezcelowość oporu, uznali islamskie panowanie w zamian za dość rozległą autonomię. W 725 roku muzułmański wódz Anbasa al-Kalbi obległ Carcassonne i mimo iż nie udało mu się zdobyć miasta to zmusił je do oddania połowy zajmowanych terytoriów i wymusił sojusz wojskowy.

Kilka lat później doszło do buntu Munuzy, muzułmańskiego gubernatora który wystąpił przeciwko władzy Kordoby. Munuza sprzymierzył się z książętami Akwitanii i doszło wówczas do szeregu mariaży między dworami. Sytuacja w południowej Galii ustabilizowała się, Munuza potrzebował sojuszników przeciwko Kordobie a jego chrześcijańscy sąsiedzi byli zbyt słabi aby odbić Septymanię, poza tym można domniemywać, że woleli graniczyć z państwem obejmującym Septymanię i część Katalonii niż z samym Kalifatem.