Nieliczne ryciny wykonywała w technice kolażu barwnego, odbijając poszczególne barwy z osobnych klocków. Znacznie częściej stosowała jednak technikę zbliżoną do monotypii. W klocku dla koloru czarnego opracowywała wówczas podstawowy zarys kompozycji. Na drugim klocku, przeznaczonym do odbijania kolorów, zaznaczała dłutkiem pola barwne, które wypełniała następnie poszczególnymi kolorami. W swoich rycinach chętnie stosowała charakterystyczny „grzebień”, wydzielając nim poszczególne fragmenty budynków. Katarzyna Kulpińska pisze, iż u Cukier „motyw architektoniczny wpisuje się mocnym akcentem w obszar własnej ekspresji”, czym wyróżnia się na tle prac z epoki, a jej drzeworyty charakteryzuje „spiętrzenie motywów”. W pracach tych brak jednej, wyraźnej dominanty. Pisząc o drzeworytach wystawionych na Pierwszej Międzynarodowej Wystawie Drzeworytu Nela Samotyhowa wspomina, że artystka przeobraziła „motywy staromiejskie na plansze o kolorycie subtelnych tkanin”.