Ten widząc w jakiej oppressyi była jego dyecezya, od Prusaków na ten czas Poganów, gdy najeżdżali kraje tamte, i złupiwszy ze wszystkiego, ludzi jednych zabijali, drugich w niewolę zabierali, a co największa, że Konrad książę Mazowiecki, prawie się tem nic wzruszał na obronę poddanych swoich, choć się to w oczach jego działo; zebrawszy cos ludzi biskup, zdolnych do boju, mniejszemi potyczkami, wsciągnąwszy Prusaków rozboje, zamek Dzierzgowski, z którego najbardziej wycieczki czynili do księztwa Mazowieckiego, spędziwszy ztamtąd poganów, ludźmi swemi osadził; a żeby był i na potem drogę podobnych łotrostwom zagrodził, pochopem był Konradowi książęciu, aby był Krzyżaków, z Syryi niedawno od Saracenów rugowanych, sprowadził do Prus, co gdy się stało, biskup tymże Krzyżaków, wieś do stołu swego należącą w Chełmińskiej ziemi i z wyspą, nadał. Kościół też swój niemniej świętobliwie rządził przez pięć lat, aż jadąc w interesie duchownym do Rzymu, w Wiedniu przeszedł na wieczny spokój, w roku 1232. ciało jego tamże pogrzebiono. Łubieński, Długosz in Vitis Epise.