Najpierw miał sam pokonać dwa olbrzymy terroryzujące kraj. Krawczyk wywiązał się z tego zadania dzięki sprytowi. Wywołał kłótnię między obydwoma potworami i doprowadził do tego, że sami się pozabijali. Ponieważ nie było przy tym świadków, wszyscy byli przekonani, że sam ich pokonał dzięki swojej sile. Potem krawczyk otrzymał polecenie złapania żywcem groźnego jednorożca terroryzującego kraj. Także i z tego zadania wywiązał się doskonale. Udając ucieczkę skłonił zwierzę do pościgu, a kiedy było blisko uskoczył w bok i róg zwierzęcia wbił się w drzewo siłą rozpędu, unieruchamiając je i czyniąc bezbronnym i łatwym do złapania. Ostatnim zadaniem było pojmanie żywcem groźnego dzika. Także z tego zadania wywiązał się krawczyk dzięki sprytowi. Także tam udając ucieczkę skłonił zwierzę do pościgu, a te siłą rozpędu wpadło do wnętrza kaplicy, której drzwi krawczyk szybko zatrzasnął.
W tej sytuacji król musiał wywiązać się z obietnicy i dać krawczykowi córkę za żonę. Jednak młoda królowa nie chciała go za męża, gdyż usłyszała jak przez sen przyznaje, że jest tylko krawcem. Błagała ojca by nie wydawał ją za niego za mąż.