Pod koniec lipca 1945 roku, używając przybranego nazwiska Andrzej Wajda, przyjechał do Szczecina. Jego spektakularną akcją była obrona elektrowni przed demontażem. Desperackie działanie – połączone z otwarciem ognia do sowieckich żołnierzy – spowodowało, że odstąpili oni od demontażu maszyn i urządzeń energetycznych. Pod koniec lat 40, nadal ukrywając się pod nazwiskiem Wajda, odbywał zasadniczą służbę wojskową w Pile. Do 1956 roku był poszukiwany przez NKWD. Na fali odwilży październikowej ujawnił się w prokuraturze szczecińskiej i skorzystał z amnestii, powracając do właściwego nazwiska. thumb|240px|Tablica pamiątkowa W okresie stanu wojennego był jednym z inicjatorów wykonania i fundatorem tablicy upamiętniającej Armię Krajową – Okręg Lwów. Tablicę wykonano potajemnie na Politechnice Szczecińskiej, z brązu zebranego w Stoczni Szczecińskiej.

Mieczysław Rychlicki dostarczył tablicę do skarbca Jasnej Góry. Jej kopie znajdują się w bazylice archikatedralnej św. Jakuba w Szczecinie, archikatedrze lwowskiej i Panteonie Armii Krajowej w Krakowie.

Wśród uczniów szkół średnich Szczecina i wśród młodych żołnierzy szczecińskiego garnizonu prowadził „żywe lekcje historii”.