Następnej nocy Niemcy silnym ogniem moździerzy i broni maszynowej udaremnili forsowanie rzeki przez kolejne oddziały dywizji. 3 sierpnia wzmógł się ogień artylerii niemieckiej. Rozpoznanie polskie stwierdziło podciąganie nowych oddziałów niemieckiej 17 DP. Bataliony broniące przyczółków były ciągle kontratakowane, przerwana była z nimi łączność. W tej sytuacji dowódca 1 AWP wstrzymał dalszą przeprawę przez Wisłę i ewakuował oddziały na wschodni brzeg, gdzie przeszły do obrony. Jednocześnie sztab armii przystąpił do opracowania nowego planu forsowania.
Plan ten nie został zrealizowany, gdyż 6 sierpnia 1 AWP otrzymała rozkaz przekazania swego odcinka 7 Korpusowi Kawalerii Armii Czerwonej i przegrupowania się do rej. Łaskarzewa w celu przeprawienia się na przyczółek warecko-magnuszewski uchwycony przez 8 Armię Gwardii.
Walki pod Dęblinem i Puławami trwały 8 dni. Bezpowrotne straty 1 AWP wyniosły 873 żołnierzy.
1 AWP nie zdobyła przyczółków. Działaniami swymi związała znaczne siły niemieckie. Ułatwiło to sąsiednim 69 Armii i 8 Armii Gwardii rozszerzenie przyczółków pod Kazimierzem Dolnym i Magnuszewem.