W ten sposób miały nawiązać się jeszcze bliższe więzi kulturowe między Rzymianami a rdzenną ludnością. Nowych poddanych nie należy całkowicie zamieniać w Rzymian, tylko tak, aby identyfikowali się z korzyściami cywilizacji rzymskiej. Ich kluczem do sukcesu nie było brutalne stłumienie początkowego oporu wobec okupacji, ale stopniowa i dobrowolna asymilacja miejscowej ludności w system społeczny oparty na zamożności i władzy oligarchicznej. Sprzeciw wobec Rzymu był często przezwyciężany lub przynajmniej łagodzony przez zachęty finansowe i ekonomiczne dla podbitych elit oraz możliwości awansu w armii lub administracji cesarskiej. Prowincje wydały więc wielu centurionów, prokuratorów, senatorów, namiestników, pretorianów i cesarzy. W strefie przygranicznej pragnienie działania elit było skierowane na wzrost dobrobytu. Po drugiej stronie granicy dyplomacja rzymska koncentrowała się na instalowaniu proromańskich władców w hierarchiach plemiennychDavid Mattingly - Libyans and the 'limes': culture and society in Roman Tripolitania. In: Antiquités africaines 23, s-82;