Klub był zamieszany w ostatniej aferze piłkarskiej II RP. Miała miejsce w okręgu Stanisławowskim, brali w niej działacze i piłkarze KS Rypne i Pokucia Kołomyja. Tak pisał o niej "Przegląd Sportowy" nr 59 z dnia 24 lipca 1939 r.: "Ze Stanisławowa donoszą, że ostatnie spotkanie w mistrzostwach A-klasy, które zadecydowało o spadku Bystrzycy nadwórniańskiej do klasy B, urosło do wielkiej afery sportowej. Władze stanisławowskiego OZPN ujawniły, że zawody między KS Rypnem a Pokuciem, które zakończyły się rzadko notowanym wynikiem 18:1 dla Pokucia, były umówione. Rypne jest zespołem bardzo silnym, pretendującym do tytułu mistrzowskiego i nie jest do pomyślenia, aby mogło przegrać w tak wysokim stosunku z klubem stojącym na ostatnim miejscu w tabeli.
Dochodzenia przeprowadzone w tej sprawie ujawniły, że referent sportowy Pokucia p. Gold ustalił z kierownikiem sekcji piłki nożnej Rypnego p. Zającem, że Pokucie wygra w stosunku 17:0, a więc w stosunku potrzebnym temu klubowi do utrzymania się w A-klasie. Zając telefonicznie porozumiał się z prezesem Rypnego p. inż. Adamkiem, który wyraził swą zgodę na przegranie tego spotkania 3:0, wzgl. 4:0.