190.

Kaplica służyła Siostrom Miłosierdzia i ich protegowanym, “upadłym i zaniedbanym dziewczętom”instytucja korekcyjna prowadzona przez Siostry była szeroko znana w Warszawie i została wspomniana w jednej z najbardziej popularnych polskich powieści, Lalce Bolesława Prusa, drukowanej w odcinkach w latach 1880.; "Nie pójdziesz do żadnego pana, tylko do magdalenek. Albo wracaj na miejsce. — Magdalenki mnie nie wezmą. Trzeba zapłacić dług i mieć poręczenie… — Wszystko będzie załatwione, jeżeli tam pójdziesz". Prus wspominał o magdalenkach również w swoich pismach prasowych, zob np. "co to są "Magdalenki"? Są to osoby, dla których "nieopatrzny przykład lub namiętność stały się przyczyną upadku" a które cofnęły się z niebezpiecznej drogi do portu położonego przy ulicy Żytniej, gdzie zawsze mają dozór i opiekę, ale, jak mówi hr. St. Al., nie zawsze wiedzą co jutro będą jadły", Bolesław Prus, "Magdalenki" - wyprzedawanie ziemi, [w:] Kurier Codzienny 336 (1897), zakwaterowanym w osobnym skrzydle klasztorureżim wewnętrzny był bardzo surowy; "during working hours, which is nearly the whole day", młode kobiety "pray loudly or sing"; na Woli około 200 dziewcząt było przyjmowanych każdego roku, Keely Stauter-Halsted, The Devil's Chain: Prostitution and Social Control in Partitioned Poland, New York 2016, , s.