Tworzeniu zamkniętych skupisk żydowskich towarzyszyła postępująca redukcja liczebności mniejszych gett. Koncentracji i izolacji ludności żydowskiej miał także służyć niezrealizowany ostatecznie projekt utworzenia wielkiego „rezerwatu” dla Żydów na Lubelszczyźnie.
Przesiedlenie do gett spowodowało ograniczenie kontaktów Żydów z Polakami, a w sferze symbolicznej oznaczało wyrzucenie tych pierwszych poza nawias społeczeństwa. Marcin Zaremba ocenia, że rezultatem tego procesu było obniżenie empatii, a nawet zwiększenie wrogości wobec Żydów. Co więcej, Niemcy uruchomili zakrojoną na szeroką skalę antysemicką kampanię propagandową, która była skierowana do ludności „aryjskiej” – w pierwszym rzędzie do Polaków. Za pomocą „gadzinowej” prasy, kina, czy plakatu okupanci starali się pogłębiać antysemickie postawy i stereotypy, rozpowszechnione jeszcze przed wojną w niektórych kręgach polskiego społeczeństwa. Niemiecka propaganda starała się m.in. zrzucić na Żydów winę za wybuch wojny i okupacyjne niedobory, a także odhumanizować ich w oczach polskiego społeczeństwa, chociażby poprzez oskarżenia o roznoszenie chorób zakaźnych (np. plakaty „Żydzi – wszy – tyfus plamisty”). Po rozpoczęciu wojny z ZSRR i odkryciu grobów katyńskich intensywnie szafowano również hasłem „żydokomuny”.