We wrześniu 2013 według analityków wojskowości, w Syrii walczyło 100 tys. rebeliantów zrzeszonych w ok. 1000 ugrupowaniach, z czego 37–39 tys. działało pod szyldem Syryjskiego Frontu Wyzwolenia Islamu, 31 tys. walczyło w ramach Wolnej Armii Syrii. Kolejne 18 tys. to radykalni rebelianci z Syryjskiego Frontu Obrony, a 12 tys. rebeliantów było dżihadystami wywodzącymi się z Islamskiego Państwa w Iraku i Lewancie (ISIS).

Taktyka wojenna radykałów i dżihadystów wymusiła na przedstawicielstwie syryjskiej opozycji odcięcie się od islamskich ekstremistów i potępienie przypadków pogwałcenia praw człowieka, w tym porwania, morderstwa i masowe egzekucje. Syryjska opozycja zadeklarowała 11 października 2013 wolę przestrzegania prawa międzynarodowego i obiecała wydanie w ręce sprawiedliwości zbrodniarzy, oskarżając jednocześnie instytucje międzynarodowe o brak działania. Umiarkowani rebelianci dostrzegli tym samym zagrożenie ze strony radykalnych islamistów.