Szczęście rodzinne i powodzenie w interesach zakłóca jednak wieść o śmiertelnej chorobie Michała. Odwiedzając przyjaciela Andrzej spotyka Ewę, swoją pierwszą studencką miłość.

Tytuł Tytuł powieści nawiązuje do członków tzw. "czwartej brygady" – grupy karierowiczów, dorabiających sobie rzekomą legionową przeszłość po to, aby znaleźć się w sanacyjnym obozie władzy. Powieść nie ma jednak charakteru antysanacyjnego. Piętnuje ona całość elit politycznych oraz gospodarczych kraju, a wręcz całe ostatnie pokolenie wychowane w czasie zaborów i dotknięte skutkami I wojny światowej. Pokolenie to nazwane jest przez autora "ostatnią brygadą".

W ostatnim rozdziale powieści autor wkłada w usta głównego bohatera słowa:Nie naród, nie naród, tylko nasze pokolenie, zdemoralizowane niewolą, zdeprawowane wojną. Nasze pokolenie, pokolenie rozbitych ołtarzy, podeptanych tradycyj, wyzute z dogmatów. Pokolenie, któremu, gdy zabrakło ideału walki o niepodległość — zabrakło steru i busoli. Dojutrki.