Bizantyjska odsiecz rozbiła bułgarskich powstańców, a ich dowódca musiał uchodzić do Ostrowa.
Sytuacja buntowników była coraz cięższa, czego Ałusijan był całkowicie świadomy. Prawdopodobnie zaczął wówczas żałować udziału w rebelii i szukał sposobu aby odkupić swoje winy względem Bizantyjczyków. W 1041 roku, w czasie kolacji, zaatakował i pojmał Piotra Deliana, obcinając mu nos i wydłubując oczy. Wojsko przyjęło zamach stanu z radością, ogłaszając Ałusijana nowym carem.
Pod koniec 1041 roku, gdy doszło do spotkania armii bułgarskich powstańców z wojskami bizantyjskimi, Ałusijan zbiegł do Greków, oddając w ich ręce Deliana i zapewniając o posłuszeństwie. Na wieść o zdradzie wojska powstańcze rozpierzchły się i był to w zasadzie koniec powstania. Ałusijan został nagrodzony tytułem magistros i przywróceniem wszystkich dotychczasowych posiadłości. Jego dalsze losy nie są jednak znane, wiadomo jednak, iż jego potomkowie, zwani przez Greków Alousianoi, piastowali ważne urzędy i wchodzili w skład arystokracji bizantyjskiej aż do XIV wieku. Na przykład synowie Ałusijana, Bazyli i Samuel, byli dowódcami wojskowymi (Bazyli pełnił także funkcję gubernatora Edessy).