Wiele przysłów (np. "Bieda aż piszczy", "Wygonić biedę drzwiami, to wróci oknem") to pozostałości po dawnym traktowaniu biedy jako realnego gościa, którego można fizycznie zaprosić lub wypędzić z chaty.

Bieda, Dola i Niedola W naukowym ujęciu religioznawczym (np. u Aleksandra Gieysztora czy Andrzeja Szyjewskiego) Bieda jest często utożsamiana lub mylona z Niedolą.

Słowianie personifikowali Dolę, jako coś na kształt ducha opiekuńczego przypisanego człowiekowi w chwili narodzin. Natomiast Niedola była negatywnym aspektem tego stanu. Wraz z niedolą sprzyjała wtedy przykładowo bieda, choć niekoniecznie.

Dowód rzeczowy: Trudno o bezpośrednie dowody archeologiczne (jak posążki), ponieważ Bieda należała do sfery "demonologii niskiej", domowej, nieposiadającej oficjalnego kultu świątynnego. Jej "istnienie" potwierdzają jednak rytuały przejścia i obrzędy apotropeiczne (odczynianie), mające na celu jej oszukanie (np. wynoszenie starych sprzętów z domu).

Kontrowersje i błędy w interpretacji Współczesne opracowania często popełniają błędy, nadając Biedzie cechy, których historycznie nie posiadała: