Nadanie przywileju na katedrę mohylewską biskupowi prawosławnemu, a nie unickiemu, zostało gwałtownie oprotestowane przez unickiego metropolitę Gabriela Kolendę i jego koadiutora Cypriana Żochowskiego. Zarzucili oni Teodozjuszowi, że jako osoba o plebejskim pochodzeniu bezprawnie przyjął przywilej. Protest unickich hierarchów sprawił, że w styczniu 1673 biskup Teodozjusz został wezwany przed sąd królewski, który odebrał mu nadany przywilej. Duchowny nie stawił się na procesie i de facto jednak nadal kierował strukturami prawosławnymi w Wielkim Księstwie Litewskim, rezydując jednak nie w Mohylewie, jak jego poprzednicy, a w monasterze Trójcy Świętej w Słucku, który jego staraniem został odbudowany ze zniszczeń wojennych.
Teodozjusz Wasilewicz zmarł w 1678 w Lublinie lub – co bardziej prawdopodobne – w Zdzięciole. W tej ostatniej miejscowości został także pochowany. Mowę pogrzebową wygłosił w czasie uroczystości Dymitr (Tuptało).
Stosunek do Żydów W okresie sprawowania urzędu archimandryty słuckiego, a następnie biskupa białoruskiego Teodozjusz Wasilewicz znalazł się w ostrym konflikcie z miejscową społecznością żydowską.