Intronizacja Sylwestra nie została usankcjonowana stosownym przywilejem królewskim, co oznaczało, że władze Rzeczypospolitej nie uznawały go za legalnie działającego biskupa. Biskup Sylwester przebywał w Mohylewie tylko do marca 1708. 9 marca wyjechał do majątku rodzinnego w Starej Czetwertni, uznał bowiem dalszy pobyt w Mohylewie za niebezpieczny z powodu trwającej wojny północnej. Działania wojenne praktycznie uniemożliwiały mu także bieżące zarządzanie eparchią.

W październiku 1708 biskup Sylwester złożył do ksiąg grodzkich Mohylewa skargę przeciwko wojskom rosyjskim, którym zarzucał rozgrabienie miasta. Jako członek poselstwa mieszczan mohylewskich udał się w tym samym roku do tymczasowej kwatery Piotra I w Woroneżu. Delegacja prosiła cara o zgodę na odbudowę miasta i zabezpieczenie go przed dalszym niszczeniem. Udział Sylwestra w poselstwie był jedną z przyczyn faktu, iż Piotr I nie darzył biskupa zaufaniem i zarzucał mu nielojalność wobec Rosji. Z kolei biskup białoruski niechętnie odnosił się do polityki carskiej wobec metropolii kijowskiej i negatywnie oceniał wiele działań carskiej administracji.