Wśród zabitych znajdował się jeden obywatel polski, urzędnik celny z Chojnic, Jan Szifelbein (Sziefelbein).

Akcja ratunkowa thumb|240px|Widok po katastrofie Natychmiast po wiadomości o katastrofie bezzwłocznie zarządzono ścisłą kontrolę wszystkich wyjeżdżających z Polski drogą kolejową, kołową oraz pieszą, dodatkowo wzmocniono straż tzw. „zielonej granicy”, a także patrolowanie dróg w kierunku Starogardu i przeprowadzano rewizję jadących i idących tymi drogami. Zaraz po pierwszych informacjach o wypadku podjęto energiczną akcję ratunkową, przewożąc rannych do szpitali w Starogardzie i Tczewie. Starogardzki lekarz powiatowy chirurg Alfons Gaszkowski zdołał uratować 7 rannych, za swoje wysiłki w celu ratowania umierających ten lekarz został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Miejsce katastrofy i okoliczny teren został otoczony kompanią wojskową 65 pp.

Dochodzenie i ustalenie przyczyny wypadku Jeszcze w nocy na miejsce wypadku udał się starosta starogardzki, Naczelnik Stacji Starogard, kierownik Ekspozytury Policji Politycznej w Tczewie aspirant Kornel Stejka wraz z dwoma wywiadowcami oraz Sędzia Śledczy Sądu Powiatowego w Starogardzie. Rano przybył Prokurator przy Sądzie Okręgowym w Starogardzie.