pinturas negras), ze względu na tematykę, kolorystykę i atmosferę malowideł.
Przez 50 lat od wyjazdu Goi niewiele osób wiedziało o istnieniu czarnych obrazów. W 1873 roku posiadłość odkupił Emil von Erlanger, francuski bankier o niemieckim pochodzeniu. Rok później zlecił przeniesienie obrazów na płótna. To delikatne zadanie, wymagające zastosowania nowatorskich technik malarskich i restauratorskich, zostało powierzone konserwatorowi sztuki z Muzeum Prado Salvadorowi Martínezowi Cubellsowi. Pomocne były również zdjęcia obrazów, wykonane w Domu Głuchego przez francuskiego fotografa – Jeana Laurenta, które posłużyły za wzór w czasie zmiany nośnika. Dzięki fotografiom Laurenta wiemy również, że obrazy miały gipsowe ramy o klasycznym zdobieniu, podobnie jak drzwi, okna i fryz pod sufitem. Według ówczesnej mody ściany pokrywały tapety pochodzące z Królewskiej Fabryki Tapet (Real Fábrica de Papel Pintado), promowanej przez Ferdynanda VII. Na parterze była to tapeta z motywami owoców i liści, a na piętrze zdobiły ją wzory geometryczne ułożone w skośne linie.