Podczas służby w Polskich Siłach Powietrznych wykonał 212 lotów bojowych w czasie 281 godzin i 30 minut. thumb|Grób Karola Pniaka po renowacji Udało mu się sprowadzić do Wielkiej Brytanii żonę, ale po kilku miesiącach zdecydował się na powrót do Polski. W grudniu 1946 roku został zdemobilizowany i wrócił do kraju 24 lutego 1947 roku. Zamieszkał w rodzinnym Jaworznie. Znalazł zatrudnienie w Powszechnej Spółdzielni w Szczakowej, gdzie pracował przez 3,5 roku. Następnie zatrudnił się w Jaworznickim Przemysłowym Zjednoczeniu Budowlanym jako starszy mechanik. 26 września 1952 roku został usunięty z pracy. Do 1956 roku był nękany przez komunistyczną bezpiekę. Otoczono go agenturą, która miała zbierać materiały obciążające i służące do oskarżenia o działalność dywersyjno-sabotażową, w związku z jego zażyłymi kontaktami z brytyjskim konsulem Georgiem Scottem. Za sprawą tzw. „wilczego biletu” nie mógł znaleźć stałej pracy. Utrzymywał rodzinę z dorywczych prac budowlanych. Nękany, napisał w październiku 1952 roku list do Bieruta, by zaprzestano uciążliwych wezwań, śledzenia oraz szykan przy próbach podjęcia jakiejkolwiek pracy – bez rezultatu.