Był wówczas podstawowym zawodnikiem kadry narodowej, występując najczęściej na pozycji prawego skrzydłowego i rozegrał dla niej wszystkie siedem meczów. Pierwszego gola w profesjonalnej karierze strzelił w wygranym 2:1 meczu fazy grupowej z Kongiem.
Bohaterem swojej reprezentacji został jednak w półfinałowym spotkaniu z Niemcami, rozgrywanym na Estadio Corona w Torreón. Już w 3. minucie wyprowadził swój zespół na prowadzenie, jednak w końcówce meczu utrzymywał się rezultat 2:2. Wówczas Gómez, mimo rozcięcia głowy po starciu z jednym z rywali, zdecydował się grać dalej z opatrunkiem i w doliczonym czasie gry strzałem przewrotką zdobył gola dającego Meksykanom zwycięstwo 3:2 i w konsekwencji awans do finału. Dzięki tej decydującej bramce zyskał wielką popularność w całym kraju, będąc nazywanym "bohaterem z Torreón". Po tym spotkaniu w sklepach można było nabyć charakterystyczne opaski na głowę, w których wiele kibiców pojawiło się w finałowym spotkaniu z Urugwajem na Estadio Azteca. Meksykanie w obecności prezydenta kraju, Felipe Calderóna, zwyciężyli wówczas 2:0, zdobywając mistrzostwo świata, natomiast młody zawodnik został nagrodzony owacją na stojąco od publiczności.