Oddział był nękany przez Rosjan, a zaskoczony o świcie 24 kwietnia 1863 koło Jaworznika przez trzy roty piechoty płk. Alenicza z garnizonu częstochowskiego. Mimo nagłego pojawienia się wojsk rosyjskich Mossakowski zdołał ustawić oddział do bitwy. Na prawym skrzydle stanęła kompania Skąpskiego, na lewym kompania Wiesnera, środek szyku zajęli kosynierzy pod dowództwem Miszewskiego. Bitwę rozpoczęli strzelcy Skąpskiego, niemal w tym samym czasie Wiesner wycofał swoją kompanie i opuścił pole bitwy, Rosjanie wykorzystując ten fakt śmiało zaatakowali, spychając powstańców w stronę bagien, tam powstrzymał ich celny ogień polskich strzelców, którzy zajęli korzystne pozycje. Niepowodzeniem zakończył się kontratak 80 kosynierów. W walce ranny został Miszewski, część pozbawionych dowódcy kosynierów rozpierzchło się, pozostałych zebrał Mossakowski i uciekł z placu boju. Dowództwo nad pozostającymi w walce powstańcami (ok. stu ludzi) przejął Wierzbiński. Następny atak przeważających liczebnie piechurów rosyjskich wyparł powstańców z pozycji przy moczarach. Polacy ostrzeliwując nieprzyjaciela wycofali się w głąb lasu, gdzie zostali okrążeni.