28 stycznia doszło do pierwszych walk w rejonie Skoczowa. Po zaciętej obronie następnego dnia Polacy wycofali się z Pruchnej na północ od Skoczowa oraz z Ustronia i okolic Goleszowa na południu. 30 stycznia wojska czechosłowackie zostały odrzucone od mostu kolejowego w Drogomyślu, dzięki szarży polskiego pociągu pancernego "Hallerczyk"Daniel Korbel, Szarża Hallerczyka [w:] Polska Zbrojna - Historia. Do wieczora Czesi zajęli tylko Strumień. Na południe od Skoczowa padł Nierodzim, ale tego samego dnia zdołano wieś odbić. Mimo zażartej ofensywy Czechów Polakom udało się obronić umocnienia w miejscowościach bezpośrednio pod Skoczowem, w: Ochabach, Wiślicy, Simoradzu i Międzyświeciu. Mimo przewagi liczebnej i przejścia sił czeskich na wschodni brzeg rzeki Wisły w rejonie Ustronia, w tym dniu w związku z opóźnieniem posiłków, ofensywa czeska utknęła.
Z uwagi na silny opór polskich oddziałów oraz nowe rozkazy z naczelnego dowództwa (wydane po ostrych naciskach ententy), dowodzący Czechami gen. Josef Šnejdárek po godz. 20:00 30 stycznia 1919 r. zaproponował zawieszenie broni. Propozycja rozejmu przyszła w ostatniej chwili, ponieważ płk Latinik uznał bitwę za przegraną i już o godz. 18:00 wydał rozkaz o przygotowaniu do odwrotu na nową linię obrony na wschód od rzeki Wisły.