Pożyczaliśmy – powiedział w imieniu Banku Anglii J. Harman – na wszystkie możliwe sposoby i wedle metod, jakich nigdy wcześniej nie stosowaliśmy. Przyjmowaliśmy papiery pod zabezpieczenie, nabywaliśmy bony skarbowe, które przynosiły nam zysk. Korzyści czerpaliśmy również z weksli i to nie tylko poprzez ich dyskontowanie – zarabialiśmy także na wzroście ich wartości. W skrócie, trzymaliśmy się metod gwarantujących bezpieczeństwo naszego banku, aczkolwiek przy pewnych okazjach nie mogliśmy być zbyt wybredni. Widząc tragiczne położenie, w jakim znalazło się nasze społeczeństwo, staraliśmy się udzielać możliwie jak najwięcej pomocy. Nie później niż po dwóch dniach takiego wsparcia panika przygasła i znów zapanował spokój.

24 grudnia 1824 r. łączna wartość monet i sztabek złota, jakimi dysponował bank centralny wyniosła 10 721 000 funtów, a po roku kwota ta wynosiła tylko 1 260 000 funtówBagehot, Walter, „Lombard Street: A Description of the Money Market”, Library of Economics and Liberty, opublikowane w 1873.