Po odbytej umyślnie podróży w celu wydoskonalenia się w tej sztuce i sprowadzeniu z zagranicy najlepszych apparatów, wykonywa on dzieła swoje z dokładnością która nic do życzenia nie zostawia. Pracuje codziennie w ogrodzie Dykerta, gdzie jest zakład Wód mineralnych sztucznych, wchodząc od Długiej ulicy od godziny 11 rano do 4 po południu"Gazeta Warszawska", nr 154, 15.05.1842, s. 1. Cytat za: W. Mossakowska, Początki fotografii w Warszawie (1839–1863), t. I, Warszawa 1994, s. 37..

Nie wiadomo, jak długo działał zakład Wysockiego, ale prawdopodobnie – biorąc pod uwagę brak dalszych wzmianek o nim – przetrwał on zaledwie kilka miesięcyW. Mossakowska, Początki fotografii w Warszawie (1839–1863), t. I, Warszawa 1994, s. 37..

W 1844 r. Wysocki wykonał dagerotypowe portrety Ambrożego Grabowskiego i jego syna Maksymiliana, a w 1845 Wiktora Kopffa. Grabowski wspominał: ...w 1844 roku 13 VIII – dagerotypował mój portrecik oraz takiż Maksymiliana, syna mego, W. Antoni Wysocki: już widzę ziszczony domysł mój, że od widoków przyjdzie do portretów. Już teraz nie jest koniecznym warunkiem światło słoneczne, aby padało na przedmioty, bo portrety nasze zrobione były podczas, kiedyśmy siedzieli zasłonieni szopą od słońcaA.