Linię francuską prowadził silny „Comte de Provence” (74 działa), więc Pocock nakazał 64-działowemu „Elizabeth” zajęcie wiodącej pozycji w miejsce słabszego „Tigera”. Nim doszło do walki, Anglików unieruchomił sztil. Francuzi, pchani bryzą lądową przepłynęli za brytyjskim szykiem, ale ok. 11, gdy podniosła się bryza morska, znaleźli się na zawietrznej i Pocock nakazał atak, wykorzystując sprzyjające warunki. Starcie rozpoczęło się przed godziną 13. Na prowadzącym „Comte de Provence” wybuchł pożar i okręt wycofał się z linii, jego następca „Duc de Bourgogne” przejął ciężar ataku „Elizabeth”. Kolejny w szyku „Zodiaque” odniósł uszkodzenie steru i wyszedł z linii, a gdy tylko do niej powrócił, wybuch działa i pożar spowodował kolejne awarię steru i zderzenie z „Duc d’Orléans”. Splątane okręty znalazły się pod ciężkim ogniem brytyjskim, podobnie jak kolejne dwa, „Condé” i „Moras”. Gdy francuskiemu admirałowi udało się uwolnić swój okręt ze splątania, dał sygnał do odwrotu. Brytyjczycy mając poważnie uszkodzony takielunek ścigali go, ale o godzinie trzeciej Francuzi znaleźli się poza zasięgiem ognia. Pościg trwał do wieczora, aż z zapadnięciem zmroku Brytyjczycy zakotwiczyli.