Babilończycy prawdopodobnie nie odróżniali modlitwy od zaklęcia. Modlitwa zazwyczaj rozpoczynała się wyrazem "zaklęcie", jednak treść zwracania się do bóstwa wskazywała na to, że niektóre formy kontaktu z bóstwami miały formę modlitwy, która była sposobem przeciwstawiania się nieszczęściom, złu, ale także sposobem znalezienia pociechy. Początkowe słowa modlitwy babilońskie zawierały przeważnie wołanie do boga i wymienieniem jego tytułów i przymiotów. Następnie orant przedstawiał się i opisywał swoją sytuację. W niektórych modlitwach na koniec występowały wskazówki postępowania, co potwierdza przypuszczenie, że modlitwy babilońskie miały elementy zaklęć i rytuałów magicznych.
Czary W wierzeniach babilońskich wyróżniano czary dobre i złe. Ponieważ kodeks Hammurabiego groził złemu czarownikowi karą śmierci, czarnoksiężnicy działali w tajemnicy, więc babilońskie sposoby na rzucanie czarów nie są dokładnie znane. Spośród niewielu zachowanych źródeł z zakresu uprawiania czarnoksięstwa znajduje się list, którego tekst został napisany w formie prośby do bóstwa o sprowadzenie na czytającego i jego rodzinę śmierci. Wielu sprawców pozostawało bezkarnych.