Omawiany autoportret jest pierwszym dziełem namalowanym przez van Gogha po dojściu do pełni sił.
Opis Koścista twarz artysty nosi ślady jego niedawnych zmagań. Nie tylko kontrastowe kolory powodują, że jest ona bledsza, niż zwykle; bladożółta zieleń dodaje rysu wiarygodności jego ówczesnej kondycji.
W liście do brata Theo artysta napisał: Ludzie mówią – a ja jestem skłonny w to uwierzyć – że jest trudno poznać samego siebie – ale nie jest też łatwo namalować siebie. W tej chwili pracuję nad dwoma autoportretami – ze względu na brak modelu – ponieważ jest najwyższy czas, żebym namalował jakaś postać. Pierwszy [autoportret] zacząłem pierwszego dnia, kiedy wstałem, byłem wychudzony, blady jak jakiś diabeł. Niebieskofioletowe tło i biaława głowa z żółtymi włosami to efekt kolorystyczny.
Artysta przedstawił siebie podczas pracy: ubrany jest w fartuch malarski, a w ręku trzyma pędzle i paletę. Jego wzrok jest nieufny i baczny, malująca się w oczach niechęć sugeruje, iż świat na płótnie jest miejscem bezpieczniejszym, niż świat realny.