Czyż Einstein nie wykazał – zapytują – że pewne związki fizyczne, które uważano za „absolutne”, są również zrelatywizowane do położenia obserwatora? Czy nie wykazał on, biorąc najbardziej znany przykład, że jednoczesność istnieje w oczach obserwatora tak jak piękno, dobro lub prawda? Tak formułowane argumenty mijają się z intencjami samego Einsteina. Bowiem celem jego teorii było sformułowanie praw przyrody w sposób absolutny, to znaczy taki, by obowiązywały one bez względu na to, jakie położenie zajmuje obserwator. Musiał zatem porzucić on absolutny charakter związku jednoczesności. Warto tu przytoczyć inne paradoksy, pozornie wiążące się z rozstrzygnięciami Einsteina. Leopold Infeld ujął je tak: Wielu ludzi uważa, że teoria względności mówi nam, iż wszechświat jest czymś na podobieństwo świata Alicji w krainie czarów, że do tego wniosku doszedł matematyk Einstein, który odkrył, że istnieje czwarty wymiar, że przedmioty skracają się i wydłużają, a świat nasz kurczy się lub rozszerza na kształt balonu, że krótko mówiąc, wszystko jest względne i tajemnicze.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Filozofia nauki Alberta Einsteina · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.