W styczniu 2012 roku Von Muller zapowiedział, że po pojawieniu się na czerwonym dywanie podczas 84. ceremonii wręczenia Oscarów Uggie uda się na zasłużoną emeryturę. Na kilka dni przed galą poinformowano, że zwierzak nie został na nią zaproszony, jednak ostatecznie był obecny 26 lutego w Kodak Theatre i pojawił się na scenie, gdy Artysta został nagrodzony statuetką za najlepszy film, stając się tym samym pierwszym czworonogiem, który zagościł na czerwonym dywanie. Michel Hazanavicius, reżyser Artysty, odbierając Oscara, podziękował także Uggiemu, jako członkowi obsady. „Sądzę, że go to nie obchodzi. Nie jestem pewny, czy rozumie, to co mówię. Nie jest aż tak dobry, ale dziękuję” – powiedział.

Jeszcze przed ceremonią wręczania Nagród Akademii wystąpił w programie Jimmy Kimmel Live!, typując laureatów nagród.

Hazanavicius mówił o fenomenie Uggiego: „Po pierwszych pokazach widać było, że widzowie pokochali tego psa. Niemalże zdominował show. Wydaje mi się, że wiem, dlaczego jego postać jest ważna. Główny bohater nie jest bowiem aż tak sympatyczny, popełnia w filmie wiele błędów, lecz jego pies podąża za nim cały czas. Dlatego ludzie temu psu ufają”.