31 stycznia USCGC „Campbell” donosił, że warunki pogodowe są bardzo złe i że nie ma śladu statku „Hans Hedtoft”, jego pasażerów i załogi. Akcję poszukiwawczą przerwano 7 lutego. Jedynym kiedykolwiek odnalezionym śladem tragedii była kamizelka ratunkowa wyniesiona na brzeg w dziesięć miesięcy po zatonięciu statku. Statek zabrał ze sobą na dno oceanu rejestry parafialne miast grenlandzkich, które miały być zdeponowane w duńskich archiwach państwowych, co spowodowało nieodwracalne straty w danych genealogicznych Grenlandii. Na skutek tej tragedii zamknięte wcześniej lotnisko w Narsarsuaq zostało ponownie otwarte. Powstał fundusz pomocy dla rodzin ofiar tragedii. W ciągu dwóch miesięcy dziesięć krajów zebrało kwotę 40 tysięcy koron duńskich (w tamtym czasie 2000 funtów). Ostatecznie kwota rekompensat dla krewnych ofiar wyniosła 1 184 936 koron (czyli 59 tysięcy funtów).

Podobnie jak RMS „Titanic”, MS „Hans Hedtoft” był uważany za najbezpieczniejszy statek i opisywany jako „niezatapialny”.

Upamiętnienie 30 stycznia 2005 roku królowa Małgorzata II