osiem dni później po wejściu z ławki z Tijuaną (2:2), kiedy po raz pierwszy zagrał przed własną publicznością na Estadio Jalisco. Atlas na koniec rozgrywek uplasował się natomiast na ostatnim, osiemnastym miejscu w tabeli, walcząc o utrzymanie w lidze wraz z Estudiantes Tecos i Tijuaną.
W lutym 2012 Briseño, razem z jedenastoma innymi wychowankami Atlasu, został objęty klubowym programem dla najzdolniejszych juniorów, przewidującym podwyżkę ich pensji do poziomu adekwatnego do ich umiejętności. Po raz pierwszy w wyjściowym składzie swojej drużyny pojawił się 31 lipca 2012 w konfrontacji krajowego pucharu (Copa MX) z drugoligową Altamirą (1:1). Mimo to pozostawał wyłącznie rezerwowym zespołu, notując sporadyczne występy i był dopiero czwartym środkowym obrońcą w hierarchii ekipy, po Argentyńczykach Leandro Cufré i Facundo Erpenie oraz Hugo Rodríguezie. Sytuacja ta nie uległa zmianie również po kolejnej roszadzie na stanowisku trenera, kiedy w sierpniu 2012 Cháveza zastąpił Tomás Boy. Jedną z przyczyn braku regularnych występów nastoletniego zawodnika było uwikłanie Atlasu w walkę o uniknięcie spadku z pierwszej ligi, w obliczu którego zarząd klubu i szkoleniowiec decydowali się postawić na bardziej doświadczonych zawodników (również zza granicy). Skutkiem tego okazało się zaniedbywanie rozwoju własnych wychowanków.