Więźniowie byli trzymani w Dannenbergu. Sytuację chcieli wykorzystać cesarz Fryderyk II Hohenstauf i jego syn Henryk VII (z niepokojem obserwujący wzrost potęgi Waldemara), którzy obiecując Henrykowi sowite wynagrodzenie żądali uznania przez Waldemara zwierzchnictwa cesarskiego oraz zorganizowania przezeń wielkiej krucjaty. Pośrednikiem cesarskim w negocjacjach był wielki mistrz zakonu krzyżackiego Hermann von Salza. Latem 1224 roku zawarto nawet porozumienie na takich warunkach, jednak ostatecznie duńscy przedstawiciele je odrzucili. Więźniów wspierał rywal cesarski, papież Honoriusz III, grożąc Henrykowi ekskomuniką. Na początku 1225 r. duński namiestnik i hrabia Holsztynu, a zarazem siostrzeniec Waldemara Albrecht II z Orlamünde z pomocą innego siostrzeńca króla duńskiego Ottona I z Lüneburga, próbował rozwiązać problem siłowo, jednak jego wojska zostały rozbite przez koalicję książąt północnoniemieckich (Henryk zawarł wówczas przymierze m.in. z hrabią Holsztynu Adolfem IV, arcybiskupem Bremy Gerardem z Lippe i księciem Meklemburgii Henrykiem Borwinem) w bitwie pod Mölln, a Albrecht z Orlamünde stał się kolejnym więźniem;