Zadziałały one jak kamizelka ratunkowa, zapobiegając też hipotermii, a następnego dnia wyłowili go okoliczni rybacy.

Na pokładzie zabrakło właściciela statku, ale gdy rano dowiedział się, że Biały statek zatonął, a Wilhelm Adelin zginął, sam skoczył do morza i się utopił, aby uniknąć gniewu Henryka I.

Konsekwencje Śmierć następcy tronu wywołała zamęt na dworze i w całej Anglii. Zgodnie z ówczesnym prawem, kobieta nie mogła dziedziczyć tronu, a jedynym żyjącym dzieckiem Henryka pozostawała właśnie córka, Matylda. Sprawę komplikował dodatkowo fakt, że król miał już 52 lata i narodziny następcy tronu stały się problematyczne. Król ożenił się co prawda już w następnym roku z 18-letnią wówczas Adelajdą, ale do swojej śmierci w 1135 nie spłodził już legalnego męskiego potomka.

Przed śmiercią Henryk wymusił na baronach obietnicę, że uznają Matyldę za władczynię. Córka Henryka nie cieszyła się jednak wielką popularnością z powodu małżeństwa z hrabią Godfrydem V Andegaweńskim. Traktowano ją przede wszystkim jako regentkę jej dwuletniego syna Henryka. Jednocześnie prowadzono jednak rozmowy z wnukiem Wilhelma Zdobywcy, hrabią Tybaldem II, ale zamach stanu przeprowadził i ostatecznie przejął tron inny wnuk, Stefan z Blois. Zapoczątkowało to okres tzw.